Cenne zwycięstwo. Remontada i rollercoaster w rzutach karnych.

Mar 06 2017

Pierwsza niedziela marca była kolejnym dniem zdobywania cennych doświadczeń przez grupę Młodzik I.

Drużyna złożona z zawodników rocznika 2004 i 2005 w ramach przygotowań do Ligi Młodzików rozegrała sparing po raz kolejny w systemie gry Trampkarzy, czyli: w 11-osobowym składzie i na pełnowymiarowym boisku. Tym razem przeciwnikami byli starsi koledzy ze Stomil Olsztyn S.A. 2003.

Natomiast młodsi zawodnicy z grupy (2005, 2006, 2007) udali się do Gdańska na turniej Gedania Cup dla rocznika 2005.

Obie drużyny w starciach ze starszymi i bardziej rosłymi rywalami pokazały się z bardzo dobrej strony. I chociaż nastroje w Olsztynie były zgoła odmienne od tych w Gdańsku, to obie ekipy były komplementowane przez obserwatorów za styl gry, wolę walki i charakter.

W przedpołudniowym sparingu chłopcy odnieśli cenne zwycięstwo 4:3, a wielu oglądających ten mecz z uznaniem stwierdzało, że świetnie ogląda się naszą drużynę w grze. Można powiedzieć, że chłopcy wiedzą jak grać w Młodziku, jak kontrolować przebieg gry, jak walczyć o wynik i jak wygrywać. Dzisiaj stawiają kolejny krok z myślą o następnym sezonie, gdzie w każdym meczu przyjdzie mierzyć się z drużynami ze składami w dominującym roczniku 2003 - jak ostatni sparingpartner.

W gdańskim turnieju ostateczny wynik nie oddaje poziomu i jakości gry naszych zawodników. Tam również można było usłyszeć głosy pochwał pod adresem chłopców z AP i prawdziwego zdziwienia, że nie rywalizują w II fazie turnieju w Lidze Mistrzów. 10. miejsce na 16 drużyn to pewien niedosyt, ale zadecydowała o tym formuła turnieju, w którym w bardzo silnej grupie 1 porażka wyeliminowała naszą drużynę z uczestnictwa w meczach o najwyższe lokaty. Ważniejsze pozostają jednak doświadczenia i piękne emocje w trudnych pojedynkach: remontada z 0:2 na 2:2 w pierwszym meczu turnieju z przyszłym triumfatorem – drużyną Chemika Bydgoszcz; bramka strzelona przez naszego goalkeepera Wasyla; łatwe zwycięstwo nad Jeziorakiem, który dzielił i rządził w swojej grupie w I fazie; nerwowy półfinał: czyli szybkie 0:3, niesamowita remontada i fantastycznie bronione rzuty karne przez Wasyla, który po tym meczu noszony był przez kolegów na rękach. Wreszcie finał Ligi Europy, czyli pechowy mecz o 9. miejsce w turnieju. Szybkie prowadzenie 4:1 wymknęło się w końcówce meczu, a po remisie 4:4 seria rzutów karnych nie była już tak udana jak w półfinale. Chociaż Kuba był bardzo bliski wybronienia ostatniej piłki i przedłużenia szans na końcowe zwycięstwo ostatecznie przyszło nam przełknąć gorycz porażki po raz drugi tego dnia.

Mimo odległego miejsca bardzo cieszy styl gry naszych chłopaków: bez ciągłego pomijania linii obrony, z cierpliwym rozgrywaniem piłki od bramkarza, solidną grą nogami i pewnością jego poczynań kiedy kiwał nawet 2 przeciwników w polu karnym oraz finezją w akcjach ofensywnych całej drużyny. No i piękne bramki, tych starszych i w wykonaniu tych najmłodszych: Adama, Kuby, Nikodema i Szymka. 

W sparingu zagrali: Trzciński, Fidurski,  Krztoń, Giłowejno, Jastrzębski, Dziemidowicz, Pawelec, Kałudziński, Folga, Gołaś, Kiliś, Obudziński, Adamowicz, Pajdak, Romanek, Borkowski D.
Bramki: Gołaś, Giłowejno, Romanek, Kiliś

W turnieju zagrali: Wasilewski, Babalski, Bagan, Kamiński, Walko, Łosiak, Pietrzak, Sobania, Osuch
Bramki: Łosiak x4, Kamiński x2, Walko x2, Wasilewski, Osuch, Babalski, Pietrzak, Sobania
Asysty: Kamiński x3, Babalski x2, Sobania, Bagan, Walko